Były republikanin Tom Nichols nie był pod wrażeniem przemówienia prezydenta Donalda Trumpa, ale co gorsza, zauważył, jak źle Trump wyglądał stojąc za mównicą.
W swoim omówieniu przemówienia, konserwatywny emerytowany profesor z U.S. Naval War College zauważył, że człowiek, który kiedyś wygłaszał ponad 90-minutowe przemówienia, teraz się potyka.
"Jego przemówienie nie wypadło jak wojenne orędzie, ale zamiast tego było chaotyczną serią skarg, przechwałek i przesady (wraz z kilkoma jawnie kłamstwami) wygłoszoną przez człowieka, który wyglądał i brzmiał na zmęczonego. Po jego 19 minutach na antenie — szybko jak na standardy Trumpa — Amerykanie mogliby być usprawiedliwieni, że są teraz jeszcze bardziej zaniepokojeni niż byli zaledwie kilka dni temu," napisał Nichols.
Ekspert od spraw międzynarodowych zauważył, że przechwałki Trumpa na temat jego sukcesów w Wenezueli wskazywały, że "być może miał nadzieję sprawić, by słuchacze uwierzyli, że wojna z Iranem będzie podobnie krótką operacją." Wojna wchodzi w drugi miesiąc.
Skrytykował sam tekst przemówienia, o którym powiedział, że był po prostu powtórzeniem "tych samych kwestii", których Trump używał, gdy w środku nocy ogłosił, że zaatakował Iran.
W kolejnym "dziwnym momencie," powiedział Nichols, Trump rozwodził się nad "zieloną, zieloną" gotówką, którą "Barack Hussein Obama" dał Iranowi, co według jego fałszywych twierdzeń opróżniło wszystkie banki w Wirginii, Maryland i Dystrykcie Kolumbii. Pieniądze, które Trump mówi, że zostały "dane" Iranowi, były ich własnymi pieniędzmi, nie z USA. Zostały zamrożone podczas sankcji wobec Iranu. Teraz Trump popiera to samo, z "niespodziewanym zyskiem 14 miliardów dolarów," jak informował New York Times pod koniec zeszłego miesiąca.
Innym problemem Trumpa w przemówieniu, który wspomniał Nichols, jest to, że prezydent nigdy nie przedstawił uzasadnienia dla wojny w pierwszej kolejności. Od zeszłego lata Trump chwali się, że "zlikwidowali" każdą uncję programu nuklearnego w Iranie. Ale "Trump nie przedstawił żadnych dowodów, że Iran zbliżał się do progu nuklearnego. Zamiast tego po prostu stwierdził, że irańscy mułłowie zamierzali zdobyć broń jądrową i że Stany Zjednoczone musiały ich powstrzymać: Innymi słowy, przyznał się do rozpoczęcia wojny prewencyjnej w oparciu o coś, co mogłoby się zdarzyć pewnego dnia."
Następnie Trump "podważył" swoje własne twierdzenia dziwacznym usprawiedliwieniem, że był "pył nuklearny" zakopany w górach w Iranie, wyjaśnił Nichols.
Prawdopodobnie jednym z wyzwań Trumpa, powiedział Nichols, jest to, że powiedział pewne rzeczy, "które mogą do niego wrócić." Obiecał, że żaden z amerykańskich "przyjaciół" w Zatoce Perskiej nie zostanie "zraniony ani nie poniesie porażki w jakikolwiek sposób."
Zakończył, mówiąc, że Trump prawdopodobnie wyrządził więcej szkody niż pomocy.
"Prezydent wydaje się zagubiony. Być może powinien był zostać z dala od mównicy trochę dłużej, zamiast pokazywać, jak bardzo dryfuje, amerykańskiej publiczności i światu," zakończyła kolumna.

